gromady galaktyk
Największymi ciałami, które grawitacja byłaby w stanie kiedykolwiek związać razem, są przypuszczalnie gromady galaktyk [patrz: J. Patrick Henry, Ulrich G. Briel i Hans Bóhringer, „Ewolucja gromad galaktyk"; Świat Nauki, luty 1999]. Z jedynym wyjątkiem mamy do czynienia wtedy, gdy Wszechświat zawieszony jest pomiędzy ekspansją a kontrakcją (rozszerzaniem a kurczeniem), kiedy to grawitacja może bez końca zbierać coraz większe ilości materii. Lecz sądzi się, że scenariusz ten jest sprzeczny z obserwacjami, a w każdym przypadku prowadzi do poważnych kłopotów: po jakichś 1033 latach dostępna materia osiągnie taki stopień koncentracji, że większość jej zapadnie się do czarnych dziur, wymazując życie w jakiejkolwiek formie. Znalezienie się wewnątrz czarnej dziury nie będzie należeć do przyjemności. Na Ziemi wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, lecz wewnątrz czarnej dziury wszystkie drogi zmierzają w skończonym czasie ku jej centrum, gdzie czeka pewna śmierć i dezintegracja.