era

znikna nam

Kosmiczne rozrzedzenie energii jest naprawdę straszne, jeśli Wszechświat rozszerza się coraz szybciej. Wszystkie odległe obiekty, które obecnie znajdują się w zasięgu widzenia oddalą się w końcu z prędkością nadświetlną i znikną nam z oczu. A zatem całkowite zasoby, jakimi dysponujemy, są ograniczone w najlepszym razie do tego, co dzisiaj możemy dostrzec [ramka z prawej]. Nie wszystkie formy energii ulegają rozrzedzeniu w równym stopniu. Wszechświat mógłby być na przykład wypełniony siecią strun kosmicznych nieskończenie długich, cienkich koncentracji energii, które powstałyby podczas nierównomiernego chłodzenia się wczesnego Wszechświata. Energia jednostki długości struny kosmicznej pozostaje nie zmieniona pomimo kosmicznej ekspansji [patrz: Alexander Vilenkin, „Cosmic Strings"; Scientific American, grudzień 1987]. Istoty inteligentne mogłyby spróbować przeciąć jedną z nich, zgromadzić się wokół luźnych końców i rozpocząć eksploatację.